Klimat górski to przede wszystkim wysokiej jakości mięso czy aromatyczne przyprawy. Gruzińskie potrawy charakteryzują się ciekawym i zaskakującym dobieraniem składników. Kuchnia gruzińska – narodowe przepisy Chinkali, czyli tradycyjne gruzińskie pierogi . Jedną z najpopularniejszych potraw są chinkali.
Kuchnia białoruska – dania ziemniaczane i mączne. W tej kategorii królują bliny, czyli naleśniki podawane z maczanką mięsną i sosem na śmietanie. Dalej lista jest długa: – kartacze, czyli duże pyzy z masy ziemniaczanej lub mączno-ziemniaczanej z mięsem mielonym w środku. Możecie ich spróbować również po naszej, polskiej
Wyłożyć na blachę posmarowaną masłem. Piec rozgrzać do temperatury 40 °C i wyłączyć. Włożyć blachę, zamknąć piec i czekać 20 min. Potem wyjąć blachę. Rozgrzać piec do temperatury 220 °C i znowu włożyć blachę. Simit można podawać z serem i świeżymi pomidorami. Doskonale pasuje też do tureckiej herbaty!
Wrzucić pokrojone papryki i cebulę i zrumienić je. Obrać pomidory, pokroić w kostkę i dodać do garnka. Wymieszać je i dodać sól i pieprz. Udusić do miękkości. Wlać zimną wodę do garnka i zagotować. Wsypać bulgur do wrzącej wody. Gotować na wolnym ogniu, aż do wchłonięcia wody. Przykryć i odstawić na 15 min. Podawać na
Kuchnia włoska i jej charakterystyka to dla wielu osób ulubiony temat rozmów przy stole. Z pewnością jest różnorodna i każdy z regionów Italii inaczej interpretuje dania narodowe. W wielu doniesieniach pojawia się stwierdzenie, że kuchnia włoska jest kuchnią ludzi niezamożnych, ale to nie do końca prawda.
7/22/2019 Kuchnia Polska Piec Przemian 1/1917/22/2019 Kuchnia Polska Piec Przemian 2/192KUCHNIA POLSKA WEDUG PICIU PRZEMIANMonika BiblisWydanie pierwsze, Toru 2009ISBN: 978-83-61744-08-5Wszelkie…
Kuchnia wywodząca się z Meksyku bazuje na roślinach strączkowych np.: fasoli czerwonej i soczewicy, a także kukurydzy i różnych rodzajach papryk (w tym ostrej papryczki chili). Do tego kuchnia meksykańska w oryginalny sposób łączy np.: uprażone orzeszki ziemne z cynamonem albo tworzy sos chili z mango .
Satay, czyli sate w indonezyjskiej i malajskiej pisowni, to południowo-wschodnie danie z przyprawionego, szaszłykowanego i grillowanego mięsa, podawane z sosem. Pochodzi z Indonezji i jest popularny w Malezji, Filipinach, Singapurze, Tajlandii i Brunei. Uznał również i popularny w Surinamie i Holandii.
Kuchnia kanibala czyli 22 potrawy z człowieka. Jedyna na rynku, bogato ilustrowana książka kucharska dla nie ortodoksyjnego smakosza. Już nigdy nie zaskoczy cię niespodziewana wizyta teściów, krewnych i przyjaciół, kiedy w lodówce tylko półtusza z listonosza.
Mattak najczęściej podawany jest z Kivak - czyli mięsem małego arktycznego ptaka z rodziny alki. Proces jego przygotowywania jest bardzo ciekawy. Mięso ptaka wkładane jest do foczej skóry, całość następnie zakopywana jest na kilka miesięcy, a kiedy już dobrze sfermentuje, gotuje się ją i podaje na stół. #7.
IVL8X. "Pyszne ciało" to zbiór opowiadań inspirowanych aktem kanibalizmu, którego w 2001 roku, dopuścił się Armin Meiwes, zabijając i zjadając (na wyraźne życzenie swojej ofiary) berlińskiego inżyniera Bernda Brandesa. Nawiązując do tych wydarzeń, autorka przywołuje scenę, w której Kanibal z Rotenburga zamieszcza anons informujący o tym, że szuka kogoś, kto chciałby być przez niego zjedzony. Jest to ten sam moment, w którym pisarka przeglądająca się w lusterku swojej matki, postanawia, iż nie umrze, a Rag, kloszard z przyszłości, były agent Jego Ekscelencji, marzy o tym, by zostać pożartym. Świat opisywany przez Agnieszkę Masłowiecką rozszerza się i kurczy w kosmicznym uścisku z pustką, a opowiadane przez nią sny stają się niebezpiecznym sposobem tworzenia nowej rzeczywistości. Pyszne ciało o wiele bardziej niż do pożarcia nadaje się jednak do degustacji. Ten zbiór złożony jest z historii, z których każda jest całością samą w sobie, ale też każda – niczym element kalejdoskopu – może stać się częścią większej całości: niezwykle skomplikowanej bądź dziecinnie prostej; sielskiej lub upiornej. data wydania25 listopada 2011 ISBN9788360881804 liczba stron98 słowa kluczowekanibalizm, morderstwo, śmierć, opowiadanie polskie językpolski Aby uzyskać dostęp do całego serwisu zarejestruj się! Rejestracja jest darmowa i bardzo szybka! Kliknij tutaj aby założyć konto. Trwa to tylko 15 sekund!.
Miłość i widły − czyli „Cavaleria rusticana” na wsi wielkopolskiej Poznań, sierpień 1928 Nie darmo góralska piosenka mówi: „Dajcie mi jom, dajcie mi jom. Albo zęby powybijom”. Na wsi inaczej kochają niż w mieście. Na kamiennym chodniku zaprasowane spodnie i ażur-pończoszka poddają się niewolniczo nakazom społecznego porządku. Zresztą wybór jest taki wielki: nie ta, to tamta. Nie wysoki, to gruby. Zawsze można coś znaleźć i uczucia migają jak obrazki na taśmie filmowej. Czasem wprawdzie błysną złowrogo oczy: jedno tak, a drugie przez monokl, i zafurkocze laska, znęcając się nad melonikiem przeciwnika. Ale na każdym rogu jest policjant, a śmierć dość się nazezuje na człowieka oczyma reflektorów samochodowych, aby jej szukać w walce o wdzięki niewieście, pięknie otynkowane pudrem i różem. Na wsi jest inaczej. Na wsi nie ma tramwajów, wrogo podzwaniających na dorożki, nie ma odpychających swym zimnem i sztywnością kamieni, nie ma gwaru i zwariowanego pędu za groszem wysysającego z duszy ludzkiej ostatnią kroplę uczucia. Tam się wszystko kocha i wszystko do kochania zachęca. Każdy kwiatek to przecież mały pokoik miłosny, każde drganie listka podmuchem wietrzyku, to jeden akord w wielkiej symfonii natury na cześć wszechogarniającej miłości. Toteż czerwone i spracowane łydki Kaś i Marysiek inne budzą uczucia w wiejskich amantach − silne i bujne, tak jak to życie na łonie natury. „Ta! Albo mi sczeznąć przyjdzie niczym psu” – mówi sobie rozkochany parobczak, wodząc oczyma jak ten Burek za Kasieńką wdzięcznie się w biodrach kolebiącą. Gdy Antkowiak i Zawadzki rozgorzali miłością ku jednej dziewoi, zawiść chwyciła ich za czuby obmierzłą łapą, szepcząc do uszu złowrogą, a upojną pieśń nienawistnych serc: Zabij, Zabij. Na zew szatana podatniejszy był Antkowiak. Chwycił widły krzepką dłonią i runął z nimi na przeciwnika wyrywając mu trzykrotnym uderzeniem w pierś życie i miłość dla Kasieńki. Struga gorącej czerwonej krwi jak te maki polne rozlała się w stodole, wołając o pomstę do nieba. Druga Izba Karna Sadu Okręgowego w Poznaniu zasądziła Antkowiaka za zabójstwo w chwili afektu na rok więzienia. Tak się zakończył drugi i ostatni akt „Cavaleria rusticana” w wykonaniu artystów ze wsi wielkopolskiej. Tragiczna narzeczona Paryż, styczeń 1927 Panna Gogo Pourcel, Paryżanka, trzy razy kochała serdecznie i nawet bliska już była zamążpójścia, ale za każdym razem − zabijała przypadkowo przyszłego męża. Pierwszemu z nich podała zamiast proszku na ból głowy arszenik, przeznaczony na myszy. Narzeczony zmarł na jej rękach, a panna Gogo omal nie oszalała. Sześć miesięcy później narzeczonym panny Gogo został niejaki Leluc, który był wojskowym pirotechnikiem. W swoim domu posiadał mały arsenał różnych pocisków. Panna Pourcel odwiedziła narzeczonego i przy tej sposobności wybuchł jej w ręku nabój dynamitowy. Pan Leluc poniósł śmierć na miejscu, a panna Gogo, ciężko ranna, przeleżała trzy miesiące w szpitalu. Tragiczna kochanka popełniła po raz trzeci mimowolne zabójstwo. Będąc ze swym następnym narzeczonym, Leonem Masgon, na polowaniu, jej strzelba nagle wypaliła. Nabój śmiertelnie ugodził w pierś narzeczonego. Po tym kolejnym niefortunnym związku panna Gogo dostała obłędu. Wanna narzędziem śmierci Praga, luty 1938 Niezwykły wypadek wydarzył się w Czechosłowacji. Pewien posługacz wysłany został przez swego chlebodawcę do odległego o kilka kilometrów miasteczka, skąd miał przynieść blaszaną wannę. Długa wędrówka wywołała u niego silne pragnienie, które po przybyciu do miasteczka tak intensywnie gasił, że w drodze powrotnej zataczał się z jednej strony drogi na drugą, przy czym wanna, którą niósł na plecach, utrudniała mu jeszcze utrzymanie i tak chwiejnej równowagi. W pewnej chwili pijany posługacz wywrócił się i upadł tak nieszczęśliwie, że wanna przykryła go. Ponieważ panował silny mróz, a szosa była mało uczęszczana, wiec dopiero nad ranem przejeżdżająca tam furmanka znalazła posługacza zamarzniętego w niezwykłej „trumnie”. Norweski podróżnik ukamienowany przez czerwonoskórych barbarzyńców Amozoc de Mota (Meksyk), kwiecień 1930 Straszną śmiercią zginał w Meksyku norweski badacz i podróżnik Kuhlman, który został ukamienowany przez Indian w Amozoc de Mota w stanie Puebla. Kuhlman, przybywszy do miejscowości, wylegitymował się przed naczelnikiem listami polecającymi od prezydenta republiki i ministra spraw wewnętrznych. Nie wiadomo w jaki sposób, Indianie w dokumentach tych wyczytali, że Kuhlman przybywa, aby pozabijać ich dzieci i wyprodukować z nich lekki olejek, który miał być użyty przez pewnego lotnika podczas lotu do Ameryki Południowej. Podburzony tłum czerwonoskórych wyprowadził Kuhlmana na plac, ukamienował go, a ciało wrzucił do głębokiej studni. Władze meksykańskie wszczęły energiczne śledztwo i aresztowały 8 głównych przywódców morderstwa, którzy mieli być doraźnie rozstrzelani. Śmierć zakpiła z „Króla śmierci” Nowy Jork, grudzień 1930 Od kilku lat całą Amerykę zdumiewał swymi karkołomnymi sztukami akrobatycznymi słynny „Król śmierci”, Roman McKinley. Liczne tłumy podziwiały jego wyczyny w rodzaju skoku z lecącego samolotu do pędzącego pod nim samochodu. Sztuki tego rodzaju były dla „Króla śmierci” fraszką. Ostatnio wystąpił on pod Nowym Jorkiem z nową, mrożąca krew w żyłach sztuką. Wobec 40-tysięcznego rozentuzjazmowanego tłumu stanął na szczudłach na stojącym pod gazem samolocie. Po chwili samolot ten wzniósł się w powietrze, a McKinley na wysokości kilkuset metrów począł przechadzać się na szczudłach po skrzydle samolotu. Nerwy widzów nie mogły wytrzymać tego widoku. Rozległy się okrzyki: Lądować! W tej chwili samolot wykonał salto mortale. Widzowie skamienieli. Na szczęście obeszło się bez wypadku. Po dokonaniu niebezpiecznego wyczynu McKinley udał się do domu, gdzie położył się na otomanie. W momencie, gdy przewracał się na drugi bok, spadł z otomany i uszkodziwszy sobie kręgosłup, zmarł w kilka godzin później. Tak zakpiła śmierć z „Króla śmierci”. Tragedia miłosna 90-letniej staruszki. Lipsk, styczeń 1927 W przytułku dla starców w Lipsku rozegrała się dziwaczna tragedia. Zamieszkała tam 90-letnia staruszka zakochała się w 83-letnim sąsiedzie z przyległego pokoiku. Młodszy wiekiem przedmiot westchnień i miłości był niejednokrotnie namawiany przez współlokatorów do złożenia wizyty zakochanej w nim kobiecie, widocznie jednak uważał, że różnica lat jest zbyt wielka i nie zgodził się na tę propozycję. Nieszczęśliwa staruszka, zamknąwszy się na klucz w swoim pokoju, zażyła strychniny. Przewieziona do szpitala zmarła. Samobójstwo na widok lekarza Paryż, marzec 1927 Nieprawdopodobnym wprost wydaje się fakt, żeby w XX wieku mogli istnieć ludzie, którzy wolą raczej śmierć dobrowolną niż pomoc lekarską. A jednak zdarzył się taki fakt we Francji w 1927 roku. Rodzina pana Vuillerme, 79-letniego starca z Lougehemmois od dłuższego czasu była zaniepokojona stanem jego zdrowia i usilnie namawiała go, by zasięgnął porady lekarskiej. Wszelkie najgorętsze prośby spotkały się ze stanowczym sprzeciwem chorego starca. Kiedyś bowiem za młodych swoich lat był w szpitalu i jak ognia bał się od tej pory lekarzy i myśli powrotu do szpitala. Ponieważ zdrowie jego pogarszało się, rodzina wezwała lekarza. Ale skoro tylko doktor wszedł do pokoju chorego, ten wyciągnął z pod poduszki rewolwer i celnym wystrzałem roztrzaskał sobie czaszkę. Śmierć nastąpiła natychmiast. Zgon stwierdził lekarz, który był mimowolnym sprawcą tej katastrofy. Kino przyczyną samobójstwa. Ciekawy pamiętnik samobójczyni Wiedeń, kwiecień 1930 W Wiedniu odebrała sobie życie wystrzałem w skroń 16-letnia Ludwika Schrenzel, jedyna córka ubogiego urzędnika pocztowego. Pozostawiła po sobie pamiętnik, pozwalający wglądnąć w wykolejoną duszę dziewczęcia i zrozumieć, co mogło młodą i rwącą się do życia panienkę skłonić do tak straszliwego kroku. Oto własne słowa samobójczyni: „Wiem, kochani rodzice, że sprawię wam ból okropny. Muszę jednak to uczynić, życie straciło dla mnie wszelką wartość… Byliście zawsze z tego niezadowoleni, że chodziłam często do kina. Mieliście zupełną słuszność. Kino właśnie wkłada mi do ręki broń samobójczą. Kino rozsunęło przede mną świetność egzystencji niezależnej od kłopotów finansowych. Dalekie kraje, auta, eleganckie hotele, cudowne suknie. Nigdy tego nie osiągnę, jestem bowiem niemal brzydka. Nie mogę dalej wegetować… Dlatego odchodzę”. W ten sposób snuje młoda dziewczyna nić swoich zwierzeń, świadczących o niesłychanym zaniku zmysłu etycznego i zatruciu duszy ohydnym sybarytyzmem… Samobójstwo w klatce z lwami. Rio de Janeiro (Brazylia), październik 1928 W Rio de Janeiro pewien młody człowiek pozbawił się życia w sposób niezwykły i wstrząsający nerwami. Przyszedł on do ogrodu zoologicznego w godzinach popołudniowych, kiedy ten był przepełniony ludźmi, i dostał się do klatki z młodymi lwami. Wkrótce zwiedzający zoo tłumnie otoczyli klatkę w przypuszczeniu, że to pogromca, i za chwilę odbędzie się tresura dzikich bestii. Zdziwione niezwykłą wizytą zwierzęta nie reagowały zupełnie na zaczepki pseudo-poskromiciela, który wszedł do ich klatki z gołymi rękami. Publiczność głośnymi oklaskami wyrażała uznanie nieustraszonemu młodzieńcowi, nie przypuszczając ani na chwilę, że przed jej oczyma rozgrywa się pierwszy akt wstrząsającej tragedii. Dopiero przybycie zaalarmowanych dozorców wywiodło ją z błędu. Oświadczyli oni przerażonym widzom, że młodzieniec ten nie jest poskromicielem, a z pewnością jest to wariat, który w każdej chwili może być rozszarpany przez lwy. Bestie, pomimo drażnienia ich przez młodzieńca, zachowywały się w dalszym ciągu spokojnie. Tymczasem dozorcy i nadbiegły dyrektor ogrodu zoologicznego zaczęli prosić nieznajomego, żeby wyszedł z klatki. Gdy to nie pomogło, usiłowali, uzbrojeni w kije, przemocą usunąć młodzieńca z klatki. Ten jednak wyjął rewolwer i zmusił dozorców do wyjścia. Następnie, zwracając się do przestraszonej publiczności, oświadczył, że miał zamiar pozbawić się życia w sposób niezwykły, a mianowicie być rozszarpany przez lwy. Wobec tego jednak, że zwierzęta zachowują się spokojnie, zatem musi w zwykły banalny sposób odebrać sobie życie. Po tych słowach strzelił sobie w głowę. Na odgłos strzału i na widok krwi zwierzęta rzuciły się na zwłoki i poszarpały je. Jak ustalono, tym niezwykłym samobójcą był 18-letni młodzieniec, któremu rodzice nie pozwolili zostać aktorem filmowym.
Kuchnia kanibala czyli 22 potrawy z człowieka praca zbiorowa Oprawa: twarda Ilość stron: 48 Rozmiar: 200 x 200 mm ISBN: 9788360383377 Rok wydania: 0 Wydawnictwo: Replika , Październik 2009 Stan: jak nowa Jedyna na rynku, bogato ilustrowana książka kucharska dla nie ortodoksyjnego smakosza. Już nigdy nie zaskoczy cię niespodziewana wizyta teściów, krewnych i przyjaciół, kiedy w lodówce tylko półtusza z listonosza. Otwórz się na magiczny świat kuchni kanibala i zajadaj, aż ci się będą uszy trzęsły. Pełna czarnego humoru i makabry książka, idealny prezent dla przyjaciół z poczuciem humoru. Stan książkiZapoznaj się z nim przed zakupem. JAK NOWA Niezauważalne lub znikome ślady używania, które mogą obejmować nieuniknione następstwa użytkowania książki (mogące pojawić się w procesie przechowywania), delikatne zagięcie pojedynczej kartki, ledwie dostrzegalne zabrudzenie okładki lub pojedynczych stron. Żadna z wyżej wymienionych wad o charakterze wizualnym lub mechanicznym nie wpływa na kompletną zawartość książki oraz możliwość odczytania jej pełnego tekstu.